wtorek, 30 listopada 2010

W nocy i o poranku- ZIMA.




Jeszcze mnie nie zawiało, to tylko parapet okienny.

poniedziałek, 29 listopada 2010

I znowu gołębie.







Tym razem te, które karmię w parku.
Zawsze biegną mi na spotkanie, dzisiaj ani jeden nie sfrunął z drzewa. Widocznie ludzie w niedzielę są bardziej miłosierni, bo w karmniku był duży zapas karmy.

sobota, 27 listopada 2010

Dobre zaopatrzenie na zimę.



Letnie wspomnienie z Trennale w łódzkim Muzeum Włókiennictwa.

niedziela, 21 listopada 2010

Ptaszki na głowie.



Ten drugi na moim balkonie, a pierwszy kto odgadnie?

wtorek, 9 listopada 2010

Lustra









Tym razem odrobina Krakowa a właściwie Floriańskiej w lustrach.