poniedziałek, 31 października 2011

Boża krówka.




Tak podobno nazywa się biedronki.
Byłam taka szczęśliwa gdy ją przez przypadek, ujrzałam na szybie mojego okna.
A tu wiadomość telewizyjna, że to jakaś azjatycka inwazja.
Nie wiem czy moja była krajowa czy też zagraniczna.
Nie nasze podobno gryzą.

czwartek, 27 października 2011

Z pelargoniami w tle.





Ratusz miejski.

Choć zdjęcie robione dwa miesiące temu, pelargonie jeszcze kwitną.

wtorek, 18 października 2011

środa, 12 października 2011

Czarna sierotka.




To czarne kocię to sierota. Przyłączyło się do reszty żywionych maluchów na działce. Jednak ich matka odrzuca malucha, zgodnie ze swoim instynktem.
Szukam dla niego domu na zimę.
Choć dziki, to niezwykle gadatliwy, ciągle się żali.