niedziela, 9 września 2012

Mimimozami... czyli natura pomiędzy Asnykiem a Niemenem.












Pobawiłam się na działce ostrzeniem na określone plany.
Wyszło mi miodowo- amarantowo.
Miodowa nawłoć, czyli popularna mimoza, za którą nie przepadam bo żółta i przyciąga jesień.
Amarantowe nie wiem co? Może ktoś podpowie.
Też wyrosło. Chyba samo.