niedziela, 13 października 2013

Szelest jesieni.






Dzisiaj pod nogami w miejskim parku.

Pomidor.


Monstrum dość osobliwe.
Proszę bez komentarzy.


Wśród towarzyszy.
Dalej...
Niestety ciężka dola pomidora, czyli suszenie.


Słoiczek z suszonymi pomidorami, czeka na dekupażowanie i jeszcze nie obfocony.