czwartek, 15 grudnia 2016

Szaro, buro i ponuro.


To żywopłot osiedlowy, który mijam codziennie w drodze do pracy.
Uwielbiam go wiosną kiedy jako pierwszy puszcza odważne seledynowe przebłyski.
Najczęściej nie mam czasu go focić.
Jednak nawet w grudniowej ulewie jest piękny.


Jak sami widzicie, przypomina urokiem tężnie.


Dzisiaj miało być tak ładnie, jak w dwóch ostatnich dniach,
a było jak w niedzielę.
Pozytywne jest to, że zakupiłam choinkę.