sobota, 5 września 2020

Elbląg wieczorową porą.


Cudowne kamieniczki,
szkoda tylko, że te autentyczne zbombardowano w czasie wojny.

 


Może niektórzy sobie przypominają, że byłam w Elblągu trzy lata temu.
O kościele i widokach z wieży pisałam wówczas.


To moja ulubiona kuleczka, którą kiedyś prezentowałam.

 




Poniżej cacko na ścianie w jeszcze nie odwiedzanej restauracji.