sobota, 3 września 2011

Miał być biały zakwit szkarłatnie.




Kupiłam go z powodu książki "Biały oleander", która bardzo mi się spodobała, tak samo jak film. No i co: szkarłatny, czyli rozczarowanie.
Wszystkim się podoba prócz mnie. Najbardziej lubię białe kwiaty, w dalszej kolejności niebieskie i fioletowe.

4 komentarze: