sobota, 13 kwietnia 2019

To nie z śliw sypie kwieciem...


...  tylko z nieba.


Można by powiedzieć: przykro patrzeć, jak na te młode listki osiada śnieg.
Jednak po tak długiej suszy, zrobiło się jakoś świeżej.


Tylko Drapek zdegustowany.
Dlaczego dzisiaj rano nie świeci?
Po nocy dobrze się trochę wygrzać.

2 komentarze:

  1. No cóż: kwiecień plecień...
    Wczoraj u mnie też padał śnieg i było potwornie zimno.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń