W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

środa, 30 września 2015

Ogród francuski przy pałacu Branickich w Białymstoku.




To widoki z tarasu pałacu.
Niestety cały obiekt zajmuje Akademia Medyczna i nic nie jest udostępnione dla turystów.
Ja się wcisnęłam razem z wycieczką elitarną i podsłuchałam co nie co.
Ogrody a właściwie ich labirynty, patrząc z tarasu po lewo,
są w dalszym ciągu w budowie.
Do głównych sal pałacowych nie można się dostać, bo są własnością AM.
Muzeum Farmacji, w jednej z odnóg pałacu, nie ma nawet wywieszonych godzin otwarcia.
Piękne biuletyny wydane z kasy UE, ni jak się mają do udostępnienia turystycznego.
Zresztą tak samo przedstawia się zwiedzanie muzeum w Supraślu.
Powinno być, choć zaznaczone na stronie, że trzeba się zaklepać w kajeciku bileterki.
Totalna prowizorka.
Szkoda, bo miasto rozległe, piękne i zadbane.
Super drogi miejskie, jak nigdzie w głównych miastach Polski.




To co poniżej to zdjęcia wykonane z perspektywy ziemi, dzień wcześniej.








Fasada pałacu od strony ogrodu. 
Turyści czasami umożliwiają robienie zdjęć.


czwartek, 24 września 2015

piątek, 11 września 2015

Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Jana Teologa w Supraślu.


Więcej informacji na temat tego niesamowitego miejsce możecie znaleźć TUTAJ.
 Prezentuję tam najbogatszy w Polsce ikonostas.


Przepraszam za nieco krzywe zdjęcia.





Popatrzcie kto myje okna.
W Hajnówce również widziałam, że nie zakonnicy pielą grządki.
Oni tak jak księża katoliccy, są od spraw wyższych.


Na zewnątrz już wszystko odbudowane.
Jednak w środku dopiero przygotowane grunty pod polichromie. 
Ponieważ w większości cerkwi nie można robić zdjęć w środku,
takowych nie posiadam.
 Jednak  zbiory muzealne przedstawiam TUTAJ w  ośmiu postach.


Jak ktoś zapomni, że w świątyni należy osłonić ramiona i gołe nogi,
to biega w takich fartuszkach mimo upału.


czwartek, 3 września 2015

Najazd Cytryn na Toruń.



Działo się to ponad miesiąc temu.
W tym samym dniu co ja przybyły do Torunia.
 

Kilka zaparkowało nawet przed oknami hotelu, w którym nocowałam.
 




Jeden z maruderów dotarł nocą.





Później uczestniczyły jeszcze w mojej wakacyjnej wędrówce.
goniąc mnie po Sopocie, Olsztynie i Białymstoku.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...