W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

niedziela, 12 czerwca 2016

Zjawiskowa wyka...


Poprosiłam o przerwę w podróży i prawie ległam z aparatem przed tym polem.
Znajduje się ono w okolicach małego miasteczka w łódzkim.
Nazywa się Parzęczew.
Dzisiaj naszukałam się w necie, cóż to za urokliwa roślinka.
Myślę, że to wyka kosmata, czyli roślina pastewna na kiszonkę dla zwierząt.
Ma też właściwości użyźniające ziemię
Jeśli się mylę dajcie znać.
Rolnikiem to ja nie jestem.


Jakby nie patrzeć roślinka urokliwa niczym prowansalska lawenda.
Cienie też jak u impresjonistów fioletowe.
Nie będę wybierać zdjęć.
Zamęczę Was wszystkimi jakie zrobiłam.

















Jak przyjrzycie się zdjęciom, zobaczycie jak bardzo była przerośnięta chabrami.
Zawsze przypomina mi się jak z babcią zrywałam je na sok (wiadomo dzieci nie pijają wina).
Wiadomo też, że chaber świetnie działa na problemy z oczami.



No cóż nie miałam aparatu 1:1.

piątek, 10 czerwca 2016

Tęczowy dzień.


Dwa dni temu miałam tęczowy dzień.
Piramidka stojąca od zawsze obok laptopa, chwyciła po raz pierwszy światło
i rozbiła na piękną tęczę na ciemnej ścianie.
Taki był poranek.


Później w pracy słońce wkradło się z pod rolety i skromnie choć obficie,
zajęło kąt sufitu i ścianę przyokienną.



piątek, 3 czerwca 2016

Wiosenne trela kosów.


Jodłuje od stycznia.
Zdjęcie na drucie właśnie z tego okresu.
Poniżej dzisiejsze.
Ma gdzieś gniazdo prawdopodobnie na tym modrzewiu,
bo jest parka.
Teraz czas karmienia ustawicznego.
Dziwi mnie jego bliskość dosłownie o metr do balkonu.




Jeśli chcecie możecie posłuchać, choć film kiepski.
Nie umiem obrabiać filmów i kompletnie mnie to nie pociąga.

                        
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...