W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

niedziela, 4 maja 2014

Sposób na zimny i mokry maj w Zielonej Górze.


Sposób na zimny i deszczowy majowy dzień.


Czyli zielonogórska palmiarnia.



Coś dla oka.


Najfajniesze, że jest powiązana z restauracją i kawiarnią.


Jednak niesamowite, że znajduje się na wzniesieniu,
na którym jest winnica i piękny widok na miasto.




Fontanna jako kula ziemska zachęcająca do wejścia.


Coś dla zostawiających ślad po sobie.


W następnym odcinku fauna palmiarni.

piątek, 2 maja 2014

wtorek, 29 kwietnia 2014

Miłek jako kuracjusz nałęczowski.


Przechadzka po parku zdrojowym.
Najbardziej dziwi mnie, że kot całkowicie domowy, 
nie ma oporów po chodzeniu na bardzo nierównym podłożu.
Nie protestuje, chodzi na smyczy i toleruje otoczenie poza warkotem samochodów.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Koty nie lubią zostawać same.







Miłek ma smutną minę, bo nie lubi być sam, 
mimo, że ma z okien widok na trzy strony świata.
Co z tego, że zostawili go w willi, z 1900 roku.
Nałęczów jest fajniejszy na spacerze, o tym niedługo.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...