W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

niedziela, 28 lipca 2019

Wszystko fruwa.


W dalszym ciągu Park Zdrojowy w Nałęczowie.








Pierwszy raz nie widzieliśmy kaczorów.


To się chwali, ale i tak ludzie dają chleb,
który nie jest odpowiednią karmą.


Nawet Miłek się zainteresował i to z każdej strony.
Szkoda, że ostatnią ktoś ukradł,
dobrze, że odnalazłam ją osiem lat temu na ZDJĘCIACH.



Jaskółki natomiast z Kazimierza.
Pełen hołd mieszkańcom,
bo choć przynoszą szczęście to i to co spada na dół.



Ruch jak na dworcu.


Na koniec maleńki dzięciołek przy domu Żeromskiego w Nałęczowie.
Niestety pozował pod słońce i w cieniu.


środa, 24 lipca 2019

Dzikie wino.


Czyli Atrium w Nałęczowie.





 Szkoda, że nie fociłam na basenie, czyli w obrośniętym środku.
Tam też fajnie wygląda patrząc od środka.


W nocy.



niedziela, 14 lipca 2019

Dąb Bartek.


Jest tak olbrzymi, że trudno go objąć w kadrze 
bez innych obiektów np. sygnalizacji świetlnej.


Dąb się prezentuje okazale,
mimo swoich lat WIKI.


Zdziwiło mnie, że nikt zwiedzający z nami,
nie chciał przespacerować po ścieżce wokół niego.




Jak widać, bez pomocy mógłby nie dać rady.


Plomby są olbrzymie.
Aż się w głowie nie mieści, że ktoś podpalił takie cudo natury.







Zawsze chciałam zobaczyć to drzewo,
udało się i to w piękną pogodę.


W odróżnieniu do dębów rogalińskich Bartek żyje jak się patrzy.

piątek, 12 lipca 2019

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...