W życiu piękne są tylko chwile... R. Riedel
sobota, 6 lipca 2013
czwartek, 4 lipca 2013
Przedburzowy zachód słońca.
Na szczęście jak na razie burzy z tego nie było, jednak widoki demoniczne.
To prawda, natura tworzy kicz do kwadratu, ale jak dla mnie jest on przyswajalny w odróżnieniu do wytworów człowieka.
Chyba mam duże szczęście oglądać ten kicz na codzień, jak tylko pogoda mi na to pozwoli.
środa, 3 lipca 2013
niedziela, 30 czerwca 2013
Kot wpół lewitujący.
Sprostowanie do posta.
Nigdy w życiu nie wypuściłabym kota bez zabezpieczenia na balkon.
W tle widać czerwoną smycz uwiązaną do kaloryfera.
Od tygodnia Miłek ma założoną na balkonie siatkę.
Jednak i tak go kontrolujemy, bo lubi gryźć siatkę i rozciągać łapami.
czwartek, 27 czerwca 2013
Uma Paloma Blanca.
Zdjęcia gołąbka pokazuję odwrotnie.
Najpierw siedział sobie na trawce wyrosłej pośród trylinki, potem przefrunął na drugą stronę mostu i usiadł na dachu.
Może już ktoś wie czego i gdzie.
Podpowiadam, że to podobno największe złoże w środkowej Polsce.
Byłam tam dwa tygodnie temu, na wycieczce sentymentalej.
Zdjęć jeszcze nie koniec.
Teraz mi się przypomniało, że pokazywałam
z tego miejsca zdjęcia z ślicznym całkowicie czarnym kocurkiem, jednak
to było prawie 4 lata temu.
Na zdjęciu też była armata.
sobota, 22 czerwca 2013
piątek, 21 czerwca 2013
Woliera dla Miłka i kot buszujący w iglakach.
Wreszcie się udało wykonać i w pierwszy dzień lata, nasze pupilki mogły sobie pohasać na balkonie.
Miłek zaczął od tropienia iglaków.
Oczywiście gryzie i drapie siatkę.
Tutaj w rododendronie.
Drapek zaparkował przy rumianku.
środa, 19 czerwca 2013
Połczyn nie zdrój.
Moje odczucia wcale nie są tak negatywne jak innych.
Piękna zabytkowa uliczka z kocurami i psiakami w roli głównej, które pewnie zaprezentuję.
Większość kamienic i kościołów odnowiona.
Może dopisywała mi euforia wyjazdu i 1 majowa marszruta.
wtorek, 18 czerwca 2013
Połczyn Zdrój.
To zdjęcia ze spacerku pierwszomajowego.
Mimo, że przyroda nie okryła się jeszcze taką zielenią jak w środkowej Polsce,
jednak słońce i ciepełko dopisywało.
Po latach przypomniałam sobie drogę do Połczyna.
Park Zdrojowy mnie zauroczył.
Dużo zdjęć dlatego, że widoki zapierały mi dech.
Jeszcze nie raz do nich powrócę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)