Jednak nie wszędzie jeszcze dotarła.
W życiu piękne są tylko chwile... R. Riedel
środa, 10 kwietnia 2019
wtorek, 9 kwietnia 2019
poniedziałek, 8 kwietnia 2019
niedziela, 7 kwietnia 2019
Buczenie w tarninach.
Szkoda znowu, że nie nagrałam, pszczół było mnóstwo.
Poniżej z wycieczki rowerowej.
I miła niespodzianka.
Przywitał nas drozd, jednak nie słyszeliśmy trela.
sobota, 6 kwietnia 2019
Feeria barw.
W tle przekwitłe krokusy, centralnie coś co nie jest tulipanem,
ani krokusem, może ktoś mnie oświeci?
Na razie te cosie płoną na trawnikach jak żywy ogień.
Dodatkowo przebijają się szafirki ale w dziwnie liliowym obliczu.
Trzeba przyznać, że władze się postarały,
bo przy dwóch krajówkach wykonały feerie barw.
piątek, 5 kwietnia 2019
Śladami wiosny.
W tym roku wcześniej niż zwykle.
Nigdy w życiu nie widziałam tak czerwonych przyrostów na tujach.
Słońce je odbarwiło na zdjęciach.
W naturze są krwisto- czerwone.
Kwiatuszek sprzed dwóch tygodni.
Też nie wiem co to.
W dzisiejszy wybuch ciepła zaczęły kwitnąć śliwy.
środa, 3 kwietnia 2019
Czyż niczym kiwi.
Zdziwiłam się, że tak późno w tym roku,
jednak zahaczyły o nasz balkon.
Widocznie pamiętały, że tu karmią za darmo.
Taki skręcony wyglądał jak miniaturowe kiwi.
poniedziałek, 1 kwietnia 2019
sobota, 30 marca 2019
Marcowy grudnik.
Zakwitły mi aż dwie rośliny w domu i w pracy.
Całkowicie natura zwariowała.
Wcześniej gdy we wrześniu przynosiłam do domu
kwitły po raz pierwszy potem drugi raz w grudniu,
ale w marcu- tego jeszcze nie było.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















