W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

niedziela, 25 października 2020

Orzech włoski.


Znacie mój orzech podokienny od lat.
Już ostatnie jego przebłyski.
Nie wiem dlaczego ale jako jedyny w okolicy tak późno się wybarwia i traci liście. 
Może dlatego, że od zachodu osłania go blisko usytuowany mój blok.






Ciekawa jestem kto go zasadził,
blok stoi ponad 36 a on sięga do drugiego piętra.


Lubię go wczesną wiosną,
wówczas młode liście również mają żółtawą barwę.


Ostatnio humor psuje nie tylko korona i polityka.
Dzisiaj dodatkowo dopadł mnie czas zimowy,
którego szczerze nie cierpię i zabrał mi godzinę światła.

 

niedziela, 18 października 2020

Jezioro studziennicze.


Pamiętałam je z dzieciństwa i z filmu.
Super oaza z czystą wodą.
 O dziwo nie zmieniła się.
 Nie pamiętałam tylko, że na wyspie, 
która obecnie jest połączona z lądem,
znajduje się sanktuarium. 

 




Mogą wpływać tylko łodzie nie spalinowe


 






Wcześniej zwiedziliśmy najgłębsze polskie jezioro Hańczę
i skały, o których nie miałam pojęcia.




piątek, 16 października 2020

Klasztor Kamedulski w Wigrach.

 

Szkoda, że trafiłam na remont,
ale jakby nie było, zwiedzałam po raz trzeci
teraz teraz klasztor był najbardziej zadbany.

 

Z lotu ptaka obejrzysz więcej.







 


  



Miłek też zwiedzał.


W kościele nie byliśmy, ponieważ odbywała się msza,
a byliśmy przejazdem.


Do przemyślenia.

środa, 14 października 2020

Suwałki miasto parków i skwerów.


Spodobało mi się to miasto.
 Czarna Hańcza, wyspa, parki, fontanny.
 Do tego czysto, szerokie ulice, zadbane drogi dojazdowe.


 

Konopnicka przed swoim domem i na rynku.

  


Super karuzela.


 

Podświetlenia i fontanny.


Altanka w chińskim stylu.





Pomnik gitarzysty, 
Oranek wszakże też pochodzi z tego miasta.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...