W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

piątek, 16 sierpnia 2013

Śnieżne Kotły.





Błękit nieba i + 8, ale warto było.
Od dzieciństwa spoglądałam na tą stację meteorologiczną. 
Minęło prawie pół wieku, kiedy udało mi się ją obejrzeć z bliska.
Jednak przede wszystkich niesamowity uskok skalny.
Jeszcze go pewnie nie raz pokażę.




Karkonosze.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Kot wysokogórski.


Miłek dzielnie pokonywał drogę w górę, i w dół,
budząc ambiwalentne odczucia.
Jedni byli nim zachwyceni inni pukali się w głowę.
Widocznie u nas tylko psy mogą chodzić na smyczy.





Na zamku wygłaskany przez zainteresowane dzieci.


Nie da się ukryć, że czasem korzystał z pomocy.


Po powrocie padnięty, pewnie śni o górze, którą zdobył po raz pierwszy.



Na Chojniku byłam kilkanaście razy.
Najbardziej lubię wchodzić najpiękniejszym, zielonym szlakiem, jednak był zamknięty,
dlatego wchodziliśmy szlakiem najbardziej łagodnym, choć najdłuższym.
Natomiast w dół lubię schodzić czarnym wśród ogromnych otoczaków,
jednak ze względu na kota nie odważyłam się na taką ekstremę.
Byłam tam przejazdem, dlatego Miłek nie mógł zostać w samochodzie.

piątek, 9 sierpnia 2013

Skały adrszpaskie.


Każdą skałę musiałam fotografować od szczytu do podstawy w czterech ujęciach.
 Jeśli chcecie wiedzieć więcej zajrzyjcie TUTAJ.
Macie możliwość podglądania w dzień i w nocy.


Nie zdołałam zwiedzić całości, dlatego pewnie powrócę.
Mimo klaustrofobii udało mi się przebrnąć dość daleko.

Wszędzie  na szlaku wszechobecny bieluteńki piasek niczym z dna morza.
Przed moim aparatem fajne skarpetki króliczki na nogach Czeszki.

 Cieszę się, że wczorajsze słońce dopisywało.
Całość znacznie przerasta masą nasze polskie Pielgrzymy.
Jednak wielkością przypomina Strzeliniec w Kotlinie Kłodzkiej.
Jednakże tamtejsze skały są bardziej szpiczaste.


Jeszcze nie raz będę wracać do tego miejsca na blogu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...