W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

wtorek, 6 marca 2018

Zima w Kazimierzu Dolnym po raz kolejny.


Nie ma jak to dobry widok z okna, czyli na górę Trzech Krzyży.
Pięknie, bo popadało na biało.
Było to ponad miesiąc temu.


Patrząc w dół urokliwy rynek jak zawsze z wiernym pieskiem a nawet dwoma.


Rzeźbionym i autentycznym.





Urokliwe kamienice.


Fara.


Zamek.


Wieża.


I inne zabytki


Słynne spichlerze. 


W mroźnym nadwiślanym spacerku.

Dla mnie Kazimierz Dolny to zatrzymanie w czasie, złapanie oddechu i refleksja.
Polecam każdemu tylko nie w weekendy.
Więcej na temat, w minionych latach na moim blogu.

sobota, 3 marca 2018

Muzeum Żeromskiego w Nałęczowie.


Tyle razy byłam w Nałęczowie a nigdy tu nie doszłam.
Gdy się zjawiłam, okazało się, że otwarte dopiero w maju.
Myślę, że Żeromski się na mnie obraził i zamknął mi drzwi przed nosem.
ze względu na mój wstręt do lektur szkolnych jego autorstwa.
Z Prusem nie mam na pieńku, kiedyś nawet mieszkałam w jego willi Ewelina na Lipowej.
 


Na końcu mauzoleum.

niedziela, 18 lutego 2018

Dzień kota z opóźnieniem.


Wiadomo, że był wczoraj.
U góry mój wspaniały tegoroczny kalendarz, gdzie nie mogę znaleźć ilustratora.
 

Jak wiecie lubię focić przydrożne koty.
 




Oto koty nałęczowskie.




A to nasza Miłusia na wywczasach w Kazimierzu Dolnym.
Oczywiście w przepastnych otchłaniach pościelowych.
Przecież łóżka są po to by spały w nich koty,
no może ludzie się też zmieszczą.
 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...