W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

sobota, 28 listopada 2020

Nałęczowskie kaczuchy- kolejne zauroczenie.



Krzyżówki są obłędne i niesamowicie fotogeniczne.



Bardzo fajnie, że zainstalowali za 1 zł dozownik karmy,
i nie trzeba kaczek faszerować niezdrowym chlebem.











 Nie wyobrażam sobie Nałęczowa bez kaczek,
zawsze jestem pod ich urokiem.

wtorek, 24 listopada 2020

Winobluszcz na Atrium.

 

Atrium z związku z zarazą zamknięte.

 

Zazwyczaj fociłam ten winobluszcz we wszystkie pory roku prócz jesieni.


Tym razem się udało, ale jak widać dopiero zaczął się wybarwiać.




 


 


Aż nie chce się wierzyć, że to tętniące życiem miejsce
może być tak zapomniane.

wtorek, 17 listopada 2020

Jesień w modrzewiach.


Po raz pierwszy od dawna w niedzielę zaświeciło słońce
i udało mi się obfocić zrudziałe modrzewie.


Tylko zdjęcie powyżej uległo korygowaniu,
ponieważ było trochę rozmazane.

 

Jak widać słońce wydołało z nich jesienne barwy.

 

 

 

Wkleiłam wszystkie zdjęcia, bo trudno mi powiedzieć,
które najlepsze. Oceńcie sami.


Ostatnie zdjęcie robione w trakcie spaceru.
Tym razem nie widok z okna, tylko od strony ulicy.
Gorsze, bo telefoniczne i z daleka.



 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Nałęczów jesienią.


Zdjęcie jak kadr z filmu.
Gdy je robiłam nie widziałam tej pani.


Moje ulubione kaczuchy.
Prawie co roku bywamy w Nałęczowie,
ale jeszcze nigdy jesienią.


Tak było dwa tygodnie temu.


Oczekiwałam, że drzewa będą bardziej przebarwione.


Jednak dobrze, że wyjechaliśmy mimo szalejącego koronawirusa.
Tydzień później, już byłoby to niemożliwe.


Choć było mokro i dość zimno, 
to i tak uwielbiam to miejsce w każdą pogodę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...