Trochę energetycznej czerwieni w tę pochmurną aurę. Kolejno: zimowa, domowa papryczka, mak z Mikołajek, wisienki i maliny z działki, wilczomlecz domowy, parkowe owoce głogu, truskawki z zagonka koleżanki, biedronka z wału w Kazimierzu Dolnym.
Warszawska starówka i Plac Zamkowy.
Na ostatnim zdjęciu pozujący do zdjęcia (choć nie widać) szalony traktorzysta.
Pozdrowienia dla niego i dla wszystkich mnie oglądających.
Wszystkiego najlepszego w nowym roku.