W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

wtorek, 1 lipca 2014

Koty na gorącym, nie blaszanym dachu.



Było naprawdę gorąco w połowie czerwca.
Udało mi się wreszcie obfocić te koty na nieba błękicie.
Dach był na pewno gorący ale pewnie nie blaszany, 
jednak myślę, że koty tak.
Zadziwiające jest, że moi znajomi, chociaż mieszkają w pobliżu, 
nigdy nie widzieli tych kotów.
Odnośnie "Kotki na gorącym blaszanym dachu", 
to jeden z moich ulubionych spektakli, szczególnie z Newmanem i Taylor w rolach głównych.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Wianki na wodzie.


Było to w przeddzień Nocy Kupały w Płocku.
Przypomniało mi, puszczanie samodzielnie uplecionych wianków na Nerze 
(wówczas śmierdzącym, bo ponad 50 lat temu) wraz z moją babcią.
Widowisko było zorganizowane po koncercie i to, w asyście policji, co widać na motorówkach.
Dwoje ludzi na łodzi puszczało wianki na Wiśle, ponad godzinę.
Ich ślad ciągnął się ponad 2 km.
Jak dla mnie super polska i bardzo widowiskowa tradycja.
Niechaj płyną do Bałtyku.

środa, 11 czerwca 2014

Liść gigant.



Oczywiście jeśli chodzi o bluszcz pospolity.
Zerwałam ten okaz aby zasuszyć, choć było mi żal tego giganta.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...