W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

wtorek, 7 lipca 2015

Na korytarzach można się rozpędzić.


Korytarze to jedyna atrakcja wyjazdowa.
W M4 nie można się rozpędzić.
Miłek nie lubi podróży, jednak zostawać też nie lubi.
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Jak widać nie wszyscy lubią wakacje.





Można powiedzieć produkt lokowany- B&B Wrocław.
Minimalistyczne wszystko co niezbędne za przystępną cenę.
Najważniejsze- przyjmują czworonogi taniej niż wszędzie.



poniedziałek, 6 lipca 2015

Wody, wody dla ochłody.









Na koniec ja zapatrzona w to zjawisko.


Myślę, że już wiecie gdzie byłam.
Niestety będę zanudzać, bo jeszcze nie raz powrócę do tych mokrości.

wtorek, 30 czerwca 2015

Z wczoraj przed zachodem.


Siatka dla kota psuje zdjęcia,
jednak jest tak dla niego, jak i dla nas wybawieniem.
Szkoda, że kiedyś jej nie było i moje poprzednie kociambry,
 musiały się męczyć na smyczy  przypiętej do kaloryfera.
Miłek może buszować po całym balkonie.







Uwielbiam te długie czerwcowe dni, kiedy słońce zachodzi najdalej jak może.

sobota, 27 czerwca 2015

Azyl dla trzmiela.


Chciałam zamknąć balkon a tu maleńki trzmiel,
 usiadł po wewnętrznej stronie siatki dla kota.
Pamiętam w tamtym roku podobne wydarzenie.
Myślę, że siatka to dla niego azyl przed szalejącymi jeżykami,
ucieleśnieniem ptasiego ADHD.
Podobno nawet śpią w locie.


Zdjęcia słabe, bo był zmierz, a tylko jedno zrobiłam z lampą,
ponieważ nie chciałam go niepokoić.
Mój aparat robi 2: 1 a drugi, który by go idealnie obfocił,
wymaga jednak bezpośredniego podejścia.
Nie chciałam maleńkiego owada wystraszyć, a to wyraźnie trzmiel- dzieciak.
Obserwowałam go przed momentem, gdy jest już zupełnie ciemno.
Jeszcze siedzi.
Wypadałoby powiedzieć. Miłej nocy.


Lubię trzmiele, są takie piękne i spokojne.
Os boję się jak ognia i całe lato chodzę z adrenaliną w torebce.
Niestety one mnie nie lubią.

piątek, 26 czerwca 2015

Bukiet pojedynczych róż.


Dostałam dzisiaj 24 karminowe róże + jedną białą.
Czasami warto być nauczycielem.
Najbardziej rozbawiło mnie, gdy róże zaczęły rosnąć na stolikach.
Za czym zaczęłam rozdawać dyplomy,
dzieci wpadły na pomysł posadzenia ich na blacie stołu, 
tak, że wyrosły na moich oczach jak w ogrodzie.

niedziela, 21 czerwca 2015

Urzeczony kwiatem.



Ten kwiat otacza wszystko dookoła słodką miodową wonią.
W upalne dni, słodką do bólu.
Miłek dał się zaczarować i lubi go podjadać.
Jednak nie wiem czy to właściwe dla niego menu,
dlatego kwiat wylądował wysoko.









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...