Widać w Was dusze botaniczne, tak szybko zidentyfikowałyście.
W życiu piękne są tylko chwile... R. Riedel
czwartek, 14 czerwca 2012
niedziela, 10 czerwca 2012
piątek, 8 czerwca 2012
Po raz pierwszy na łonie przyrody.
Mały spacerek po malutkiej działce.
Zapachy, nieznane rzeczy, nowe doznania.
Wszystko nowe i ciekawe.
Potem zasłużony i długi sen.
czwartek, 7 czerwca 2012
Karminowy krzaczek.
Rośnie sobie u mnie na działce, jednak nie wiem co to?
Musiałabym się spytać mamy, albo was.
Już się spytałam, zwie się perukowiec.
Już się spytałam, zwie się perukowiec.
Projekt Ani.
Wystawa prawie dwa lata temu w łódzkim Muzeum Włókiennictwa.
Projekt z cyklu miniatury mojej przyjaciółki Ani.
Piękne pastelowe cudeńko.
Nie wiem dlaczego tak późno pokazuję.
sobota, 12 maja 2012
Kwiatek.
Nie wiem jak się nazywa ta roślinka, przypomina podrasowany zawilec.
Przywiozłam go z działki.
Może, ktoś zna nazwę.
To jego faza końcowa, niestety piękno też przemija.
niedziela, 6 maja 2012
Po drugiej stronie okna- niebieskoocy.
To już drugie takie spotkanie. Trwało przeszło dwie godziny z przerwami.
Kawka wyraźnie nie tolerowała kota, a właściwie dwie kawki, jednak nie wiem, która jest która na zdjęciu.
Kot jednak nie widział o co jej chodzi, stąd różne stany zainteresowania, od ożywienia do znużenia, po toaletę.
Myślę, że ptaki gdzieś w pobliżu zbudowały gniazdo i osobnik w oknie, nie jest mile widziany.
czwartek, 3 maja 2012
Nenufary po raz pierwszy i kolejny.
To fotki moich moich pierwszych nenufarów, wykonane kilka lat temu.
Zdjęcia robione na czuja i w afekcie.
Nie zawsze ostre i dobre, poza tym w dużych zbliżeniach.
Jednak lubię je, bo oddają klimat miejsca.
Można je obejrzeć w nadleśnictwie Grotniki (okolice Zgierza).
piątek, 27 kwietnia 2012
Miłek i Drapek w poobiednim słońcu.
Trudno w to uwierzyć, ale naprawdę nie pozowane.
Moje koty nigdy tak mocno nie spały jak ten, będący u nas od niedawna maluch, a już na pewno nie pozwoliłyby traktować siebie jako nagrzaną skałkę.
Sesja trwała prawie dwie godziny.
Zdjęć zrobiłam tak dużo, że aż trudno było wybrać.
czwartek, 19 kwietnia 2012
Kolczasta miniaturka kwiatowa.
To centymetrowe maleństwo kwitło zaledwie kilka dni, dobrze że dostrzegałam, bo byłoby zjedzone przez zwierzęcego miłośnika, rzeczy wystających.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






