W życiu piękne są tylko chwile... R. Riedel
poniedziałek, 29 października 2012
Złota polska jesień- tydzień później.
Całą sobotę padało w odróżnieniu do cudownych barw w poprzednim tygodniu.
Mimo, że młode drzewa w lasach nie wytrzymały i połamały się, te na osiedlu wytrwały i zatrzymały liście.
Jednak po dzisiejszym mroźnym poranku prawie wszystkie je pogubiły.
Gdy rano szłam do pracy, moja ukochana morwa jeszcze dzielnie się trzymała, jednak po południu wszystkie liście leżały po przy jej pniu.
piątek, 26 października 2012
poniedziałek, 22 października 2012
wtorek, 9 października 2012
Kot i flora.
Czyli Miłek w krotonie.
Kociak jeszcze młody, choć odchodowany.
Kroton odratowany od stanu agonalnego, już ma drugie wcielenie od 9 lat.
Piękny i okazały jeden i drugi na zdjęciach.
niedziela, 7 października 2012
Szmaragdowe panaceum na dzisiejszą niepogodę...
Nie mam pojęcia dlaczego Zalew Soliński jest w takich barwach?
Jednak są przepiękne.
Dziękuję za wyróżnienie od Łucji.
Zgodnie z zasadami nominacji odpowiadam na pytania.
Jaki jest Twój:
- ulubiony numer- 9
- ulubiony napój bezalkoholowy- Słotwinka, woda lecznicza z Krynicy
- ulubione zwierzę- kot Miłek
- ulubiona pasja- mój zawód i wszelakie rękodzieło
- ulubiony dzień tygodnia- poniedziałek, bo jestem na nowo naładowana energią
- Facebook or Twitter, żadnego nie lubię
- ulubiony kwiat- róża, najlepiej jeśli biała.
Nie potrafię się zdecydować, nominuję wszystkich, którzy do mnie zaglądają. Bardzo lubię się z Wami spotykać.
Pozdrawiam.
środa, 3 października 2012
środa, 26 września 2012
Fenomen pajęczej sieci.
Nić najbardziej sprężysta, wytrzymała i odporna na wstrząsy.
Gdyby pajęczaki były ludzkiej wielkości, to by pokazały, kto tu rządzi.
Z pełnym szacunkiem i zauroczeniem.
Wszakże służą ludzkości. Inaczej inne owadożerne, by nas po... Lepiej nie myśleć.
Przecież ich masa przewyższa masę wszystkich innych stąpających po naszym globie.
czwartek, 20 września 2012
Słonecznikowe lato.
Chronologicznie:
- Busko Zdrój- Park Zdrojowy.
- Solec Zdrój- Park Zdrojowy.
- Polańczyk- Zalew Soliński.
- Sanok- skansen.
- Sandomierz- Brama starego miasta.
niedziela, 16 września 2012
piątek, 14 września 2012
Rudbekia naga.
Kwiat mimo, że jak ognia unikam żółtego, intrygował mnie cały czas podczas pobytu w Bieszczadach.
Jak na przydrożny chwast,jest całkiem duży (wielkości dłoni).
Jak na ironię rósł w miejscach trudnych do zatrzymania się samochodem. Dlatego zdjęcia robiłam wyjeżdżając z Polańczyka, na poboczu przy rozpędzonych samochodach.
Niesamowite są jego połacia, przypominają plantacje rzepaku.
poniedziałek, 10 września 2012
Rok bez Gizmo.
Przeleciał przez życie jak strzała, dosłownie i w przenośni.
Kipiąca życiem energia, jakby wiedział, że tak szybko zgaśnie.
Do dzisiaj trudno się pogodzić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

