W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

wtorek, 24 listopada 2020

Winobluszcz na Atrium.

 

Atrium z związku z zarazą zamknięte.

 

Zazwyczaj fociłam ten winobluszcz we wszystkie pory roku prócz jesieni.


Tym razem się udało, ale jak widać dopiero zaczął się wybarwiać.




 


 


Aż nie chce się wierzyć, że to tętniące życiem miejsce
może być tak zapomniane.

wtorek, 17 listopada 2020

Jesień w modrzewiach.


Po raz pierwszy od dawna w niedzielę zaświeciło słońce
i udało mi się obfocić zrudziałe modrzewie.


Tylko zdjęcie powyżej uległo korygowaniu,
ponieważ było trochę rozmazane.

 

Jak widać słońce wydołało z nich jesienne barwy.

 

 

 

Wkleiłam wszystkie zdjęcia, bo trudno mi powiedzieć,
które najlepsze. Oceńcie sami.


Ostatnie zdjęcie robione w trakcie spaceru.
Tym razem nie widok z okna, tylko od strony ulicy.
Gorsze, bo telefoniczne i z daleka.



 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Nałęczów jesienią.


Zdjęcie jak kadr z filmu.
Gdy je robiłam nie widziałam tej pani.


Moje ulubione kaczuchy.
Prawie co roku bywamy w Nałęczowie,
ale jeszcze nigdy jesienią.


Tak było dwa tygodnie temu.


Oczekiwałam, że drzewa będą bardziej przebarwione.


Jednak dobrze, że wyjechaliśmy mimo szalejącego koronawirusa.
Tydzień później, już byłoby to niemożliwe.


Choć było mokro i dość zimno, 
to i tak uwielbiam to miejsce w każdą pogodę.

piątek, 30 października 2020

Oficerski Yacht Club R.P. Pacific WDW w Augustowie.


A dokładnie w Augustowie Porcie.


Bywałam w okolicach w dzieciństwie.

 

Wówczas przez tą bramę nikt się nie przedarł, 
obecnie przeszkodą są powalone drzewa na powypaczanym chodniku.


Pozostałość z dawnych, niechlubnych czasów.


Wszystko położone na pięknie zalesionym cyplu,
nad Jeziorem Białym.
Kiedyś można było oglądać obiekt tylko od strony jeziora.


Główne wejście do ośrodka.

  

Super secesyjne lampy przy bramie.


Wrota przystani w kształcie połówki koła sterowego.


Budynek modernistyczny z lat 30- dziestych,
mimo renowacji prosi się o radykalny remont.
Notable jednak już tu nie przebywają,
więc się przyjmuje nawet kolonie w koronawirusie.


Cudownie zadbany ogród, elegancja w doborze roślin i ich barwach.



Krzesło papieskie w kapliczce.


 


Taras restauracji.


Własne kąpielisko.




Po pięćdziesięciu latach udało mi się zwiedzić obiekt,
jednak już nie chciałam w nim mieszkać,
bo jest oddalony od Augustowa prawie 4 km.
Spacerek jednak przepiękny, super promenadą nad Neckiem.
Jeśli ktoś lubi ciszę i spokój miejsce idealne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...