W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

niedziela, 17 marca 2013

Lubię gołębie.


Miałam takiego różowego gołębia gdy byłam mała, a właściwie mój ojciec, wówczas hodowca amator.
Gołąb nazywał się Maciuś.
Przebywał drogę do domu szybkiej niż 50 na godzinę.
W każdym bądź razie był przed nami w domowym gołębniku.
 




Zdjęcia w kolejności odwrotnej. Na wabia służył mój mąż z bułką.






Oto kamienica na gnieźnieńskim rynku, na której koczuje to stado.


sobota, 16 marca 2013

piątek, 15 marca 2013

Czyli czyżyki?

 No proszę, jak dobrze mieć bloga, może się człowiek wyedukować. Jednak muszę przyznać, że tej ptaszyny nie było u mnie nigdy, jak karmię od ponad 10 lat. Naliczyłam ich dzisiaj około 25 sztuk.
Ostatnio jak na lekarstwo bogatek i modraszek, dzwońców też mało, kosy i szpaki zniknęły, tylko sierpówki gruchają i trochę straszą pozostałe towarzystkowo.
Miło mi poznać nowe ptaszynki. Czy zwiastują wiosnę?








czwartek, 14 marca 2013

Młode dzwońce???



Od kilku dni przylatują do karmnika miniaturowe dzwońce. Wyglądają jakby dopiero co wylęgły się z jaj. Nie ma natomiast tych, które przylatywały całą zimę i były dwa razy większe.
Przecież wylęgają się dopiero w maju.
Może mi ktoś wytłumaczy o co tu chodzi.
Tej zimy to pierwsze słoneczne popołudnie, dlatego ptaki pozowały w tak soczystych barwach.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...