W życiu piękne są tylko chwile...
R. Riedel

środa, 18 grudnia 2013

Rzęsiste Niebieskie Źródła.


Na nadchodzące pożegnanie kalendarzowej jesieni, pokazuję zdjęcia z pożegnania lata.
Widzę, że oglądacie Niebieskie Źródła w Tomaszowie Mazowieckim.
Oto kilka "rzęsistych fotek", ostatnie z nich robione pod słońce wydają się też niebieskawe.

piątek, 13 grudnia 2013

Kot geograficzny.


Mój Miłek w podróży po Zalewie Solińskim.
Jednak był tam nie tylko wirtualnie.
Jak widać znacznie jaśniejszej maści, bo to prawie 1,5 roku temu.
No i waga znacznie mniejsza.

wtorek, 10 grudnia 2013

Felinoterapia czyli leczenie kotem.


Syjam, tu obecny Miłek (na zdjęciu)
leczy choroby zakaźne i chyba rzeczywiście ostatnio mniej się zarażam.


Nasz maluszek Gizmo,
okaz całkowicie asymetryczny przypominał
ing i yang.
Jako cześć biała dodawał energii,
jako czarna uwalniał od gniewu.
Szkoda, że nie dał rady pokonać własnego wroga, ale walczył w podwójną energią.


Miau- Misiek jako angorka, miał umiejętność leczenia chorób przewlekłych.
Swojej też nie pokonał, ale długo był z nami.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej nie tylko o naszych kotach,
ale też swoich pupilach,
posłuchaj audycji Grażyny Dobroń w w radiowej Trójce.

Nasze wszystkie koty bardzo dobrze tolerowały,
 dużo starszego od siebie
żółwia Drapka.


Jednak Miłek od oseska darzy go największą miłością,
co widać na zdjęciu, choć nikt nie uwierzy, że to niepozorowane.
Więcej o moich kotach znajdziecie w postach z etykietą: moje koty.

niedziela, 8 grudnia 2013

Flamingi w zimie.


Warszawskie flamingi musiały czekać ponad trzy lata na wyjście poza ZOO.
Przekornie sierpniowe lato w obliczu śnieżnego grudnia.


Pozdrowienia dla Pana Kruszewicza.
Spotkamy się jutro rano w Trójce.

sobota, 7 grudnia 2013

Ksawer nieźle dowiał ptakom.


Tak trudno się utrzymać na wietrze.
Najgorsze było, że wiatr zrzucił stołówkę.
Po interwencji ludzkiej głodnych brzuchów było zatrzęsienie.
Zdjęcia fatalne, ale miło patrzeć jak są zadowolone.

piątek, 6 grudnia 2013

Nie będę robił za Mikołaja.


Zgłupieli czerwonego klauna ze mnie będą robić.


Oswobodzony do połowy.


Rozpoznanie wroga.


Teraz jesteś mój.


Zemsta jest słodka.


 W to futro wspaniale wbijają się moje kły.

środa, 4 grudnia 2013

Niebo w barwach miedzi.


Miałam wrażenie, że niebo płonie.
Coś cudownego w tym ponurym miesiącu.
Nigdy nie pamiętam tak barwnego, prawie zimowego świtu.
Nawet dym z komina kotłowni unoszący się nad blokiem,
wydawał się metafizyczny.
Dla porównania dzisiejszy poranek poniżej.
Jednak miedź zdecydowanie kąpała się w błękitach mimo,
że też cały dzień był piękny.
Nie chcę pisać i pokazywać, co teraz dzieje się za oknem.
Oby do wiosny.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...