W życiu piękne są tylko chwile... R. Riedel
piątek, 18 lipca 2014
środa, 16 lipca 2014
Ile można pozować...?
... czyli odwrócona sesja zdjęciowa.
Leżę sobie, a tu? Trzeba się zainteresować.
Oczy błyszczą mi na czerwono, bo jestem zaintrygowany.
W dziwnym miejscu dała jeść, podobno potrzeba mi trochę ruchu.
Zjadłem co trzeba, porozglądałem się z wysokości.
Kot jest podobno cierpliwy, ale ile można pozować do tych fot?
niedziela, 13 lipca 2014
Perygeum księżyca.
Perygeum nie było okazałe, bo księżyc się zanużył w chmurach.
Więcej TUTAJ.
Jednak noc wcześniej prezentował się znacznie lepiej,
co widać na zdjęciach poniżej.
niedziela, 6 lipca 2014
piątek, 4 lipca 2014
wtorek, 1 lipca 2014
Koty na gorącym, nie blaszanym dachu.
Było naprawdę gorąco w połowie czerwca.
Udało mi się wreszcie obfocić te koty na nieba błękicie.
Dach był na pewno gorący ale pewnie nie blaszany,
jednak myślę, że koty tak.
Zadziwiające jest, że moi znajomi, chociaż mieszkają w pobliżu,
nigdy nie widzieli tych kotów.
Odnośnie "Kotki na gorącym blaszanym dachu",
to jeden z moich ulubionych spektakli, szczególnie z Newmanem i Taylor w rolach głównych.
niedziela, 29 czerwca 2014
piątek, 27 czerwca 2014
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Wianki na wodzie.
Było to w przeddzień Nocy Kupały w Płocku.
Przypomniało mi, puszczanie samodzielnie uplecionych wianków na Nerze
(wówczas śmierdzącym, bo ponad 50 lat temu) wraz z moją babcią.
Widowisko było zorganizowane po koncercie i to, w asyście policji, co widać na motorówkach.
Dwoje ludzi na łodzi puszczało wianki na Wiśle, ponad godzinę.
Ich ślad ciągnął się ponad 2 km.
Jak dla mnie super polska i bardzo widowiskowa tradycja.
Niechaj płyną do Bałtyku.
Niechaj płyną do Bałtyku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)